LYSIENIE, ALOPECIA, ŁYSIENIE


Definicja: Częściowa lub całkowita utrata włosów.

Etiologia: Łysienie może być uwarunkowane genetycznie lub być wyrazem starzenia się bądź wynikiem miejscowej lub układowej choroby (np łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca). Łysienie może być niebliznowaciejące lub bliznowaciejące, które jest wynikiem tworzenia się tkanki bliznowatej w miejscu stanu zapalnego lub uszkodzenia skóry.

Przyczyny: Najczęściej jest to gromadzenie się łoju lub łojotok skóry głowy i blokowanie mieszków włosowych.
Nieprawidłowa pielęgnacja włosów również nasila ten proces. Także brak odpowiednich witamin i białek potrzebnych dla wzrostu włosów może być powodem łysienia.

Objawy:

Łysienie niebliznowiaciejące:

  • Łysienie typu męskiego- Często występujące rodzinnie, wymagające obecności androgenów-męskich hormonów. Utrata włosów obejmuje początkowo kąty skroniowo- czołowe lub szczyt głowy. Do zaawansowanych zmian dochodzi jeżeli łysienie rozpoczęło się w okresie pokwitania.
  • Łysienie typu żeńskiego- Często spotykane u kobiet polegające głownie na przerzedzeniu włosów w okolicy czołowej i ciemieniowej oraz na szczycie głowy. Zazwyczaj nie dochodzi do całkowitego wyłysienia.
  • Łysienie plackowate- Może dotyczyć każdej owłosionej części ciała choć najczęściej obejmuje skórę głowy i brodę. Charakteryzuje się nagłą utratą włosów na ograniczonym obszarze bez żadnej uchwytnej przyczyny. W rzadkich przypadkach może dojść do utraty włosów na całym ciele. Gdy łysienie jest ograniczone do kilku ognisk często w ciągu paru miesięcy następuje odrost włosów, chociaż niewykluczone są nawroty.
  • Łysienie toksyczne- Jest to przejściowe łysienie, które pojawia się 3-4 miesięcy po przebytej ciężskiej chorobie gorączkowej. Równie często jest spotykana w przebiegu obrzęku śluzowatego, niedoczynności przysadku, kiły, po porodzie oraz w wyniku przyjmowania niekótych leków np związków talu, leków cytotoksycznych, witaminy A oraz retinoidów.
  • Nawykowe wyrywanie włosów-Występujące głownie u dzieci nerwicowe przyzwyczajenie. Włosy mogą być ułamane o nierównej długości. Chorobę czasami trudno jest odróżnicz od łysienia plackowatego.

Łysienie bliznowaciejące:

  • Utrata włosów jest spowodowana zanikiem lub bliznowaceniem skóry. Najczęściej dochodzi do niego w wyniku oprarzenia skóry, urazu fizycznego, pomieni X, zmian nowotworowych, w przebiegu skórnej postaci tocznia rumieniowatego, twardziny, przewlekłych zakażeń bakteryjnych i grzybiczych, ziarniaków ( wprzebiegu sarkoidozy, kiły, gruźlicy)

Rozpoznanie: Na podstawie badania mikrokopowego wyrywanych włosów można zróżnicować łysienie poporodowe, łysienie spowodowane talem, łysienie spowodowane lekami antymitotycznymi, łysienie plackowate.
Za pomocą biopsji owłosionej skóry głowy można zróżnicować łysienie plackowate od nawykowego wyrywania włosów, roza zmiany nowotworowe.
Za pomocą badania histopatologicznego lub immunofluorescencyjnego można ustalić rozpoznanie tocznia rumieniowatego, liszaja płaskiego i twardziny.

Gdy ktoś podlega znacznemu stresowi, cierpi na jadłowstręt psychiczny ( Anorexia nervosa ) lub farbuje włosy może również mieć problemy z wypadaniem włosów.

ALOPECIA – ŁYSIENIE
artykuły znalezione w Internecie


Nowa kuracja dla łysych

Łysina nie ma związku z wyższą inteligencją (IQ) tylko z dihydrotestosteronem (DHT).

Nowoczesne tabletki na porost włosów zawierają finasteryd, związek blokujący przechodzenie testosteronu w DHT. Mężczyźni, którzy zdecydują się na taką kurację, muszą nastawić się na spory wydatek oraz uzbroić w cierpliwość.

Ciało człowieka pokryte jest ok. pięcioma milionami włosów, z czego 100-120 tysięcy – ale za to szczególnie grubych i dorodnych – rośnie na głowie. Niestety, na wielu męskich głowach (zwłaszcza wśród przedstawicieli rasy białej) włosy utrzymują się znacznie krócej, niż życzyliby sobie tego ich właściciele. Naukowcy oceniają, że w tej grupie łysienie dotyka aż 30 proc. mężczyzn w wieku lat 30 i 50 proc. w wieku 50 lat.

Wszystkiemu winne hormony

W ubiegłym stuleciu tłumaczono to m.in. przesuwaniem się włosów z okolic położonych nad czołem w kierunku brody i wąsów. Inni wypadanie włosów przypisywali intensywnym przeżyciom emocjonalnym. – Jeśli komuś zależy na bujnej fryzurze, powinien unikać silniejszych wzruszeń – przestrzegał w 1853 r. A. Rowland. Blisko sto lat później S.W. Becker i M.E. Obermayer, dwóch (łysych jak kolano) amerykańskich dermatologów opublikowało artykuł, w którym dowodzili, iż łysina ma bezpośredni związek z wyższym IQ. Jednak teza, że włosy słabiej trzymają się mądrzejszych głów, również nie wytrzymała próby czasu.

Dziś medycy są pewni, iż to, czy mężczyzna będzie łysieć, zależy przede wszystkim od hormonów – od pochodnej męskiego hormonu płciowego testosteronu, zwanej dihydrotestosteronem (DHT). DHT działa na mieszki włosowe – malutkie woreczki zanurzone w skórze, z których wyrastają włosy. Substancja ta sprawia, że mieszki zamiast włosów długich i dorodnych zaczynają produkować coraz krótsze i cieńsze. W końcu wytwarzają tylko delikatny meszek, taki sam, jaki porasta nasz nos czy czoło.

Trwa to latami. Czasem cały proces zaczyna się od środka głowy, czasem najpierw tworzą się zatoki nad czołem, ale odległy efekt jest ten sam – coraz bardziej widoczna łysina.

Dominikańska zagadka

W jaki sposób uczeni wpadli na hormonalny trop łysienia? Po pierwsze, wiadomo było, że pozbawieni produkowanego przez jądra testosteronu kastraci nigdy włosów nie tracą. Po drugie – na początku lat 70. naukowcy natrafili na grupę mężczyzn, mieszkańców Dominikany, którzy rodzą się z niewykształconymi organami płciowymi (część z nich była nawet chowana jak dziewczynki). Dopiero w wieku dojrzewania wszystko wraca u nich do normy. Jądra schodzą do moszny, członek rośnie, jak trzeba, chłopcy nabierają męskiej budowy ciała, przechodzą mutację i zaczynają produkować zdrowe plemniki. A jednak w dorosłym życiu nadal wykazują oni pewne różnice w porównaniu z innymi mężczyznami – nigdy nie mają najmniejszych kłopotów z powiększającą się prostatą, a także nigdy nie łysieją.

W 1974 r. ukazała się praca rozwiązująca ów problem: niektórym mieszkańcom Dominikany brakuje enzymu przerabiającego testosteron na DHT, zwanego 5a-reduktazą.

Na łysienie i na prostatę

Był to zbyt smakowity kąsek, by badaniami nad owym enzymem z miejsca nie zajęła się jakaś firma farmakologiczna. – Gdyby udało się znaleźć substancję blokującą 5a-reduktazę, to za jednym zamachem mielibyśmy lek i na łagodny rozrost prostaty, i na łysienie – doszli do wniosku przedstawiciele firmy Merck &Co.

Dzięki ich funduszom narodził się finasteryd, związek blokujący przechodzenie testosteronu w DHT. Od pewnego czasu jest już na rynku (również w Polsce) lek na bazie finasterydu na kłopoty z prostatą. A w 1998 r. Amerykanie dopuścili do obrotu inną, różniącą się tylko stężeniem substancji czynnej, tabletkę na łysienie (mężczyźni z przerostem prostaty dostają pięciokrotnie wyższą dawkę). Pomimo wysokiej ceny – miesięczna kuracja kosztuje 50 dolarów – sięgnęło po lek pół miliona osób.

- To pierwsza, a przy tym niezwykle obiecująca tabletka na porost włosów – mówiła w 1999 r. na zjeździe dermatologów w Florencji prof. Vera Price z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Francisco. – Dowodzą tego badania prowadzone na 1879 łysiejących mężczyznach w wieku 18-41 lat. Większość z nich zaczęła tracić włosy na czubku głowy. Po dwóch latach przyjmowania leku u 66 proc. nastąpiła poprawa (u 30 proc. niewielka, u 31 proc. – średnia, a u 5 proc. – znaczna). Tymczasem w grupie przyjmującej placebo jakąkolwiek poprawę zaobserwowano zaledwie u 7 proc.

Tylko dla mężczyzn

- Nie łudźmy się, że po połknięciu tabletki włosy na głowie odrosną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – mówi prof. Price. – Mężczyzna łysieje latami i potrzeba lat, by ten proces odwrócić. Uprzedzam pacjentów, że muszą łykać pigułki co najmniej przez rok. Na krótszą kurację szkoda pieniędzy – tłumaczy.

Kto ma szanse na udaną terapię? Młodsi 20-40-letni mężczyźni, a także ci, u których utrata włosów jest jeszcze stosunkowo nieznaczna. W starszym wieku mechanizm łysienia zmienia się. W większym stopniu jest związany ze starzeniem się organizmu, w mniejszym zaś zależy od poziomu DHT.

- Lek jest całkowicie bezpieczny – zapewnia prof. Price. Odnotowano jedynie kilka przypadków, kiedy pacjenci wskazywali na pewne kłopoty w sferze seksu. Spośród 935 mężczyzn łykających tabletki w pierwszym roku badań 17 uskarżało się na spadek libido (w grupie przyjmującej placebo dotyczyło to 12 z 934 mężczyzn). Minimalny procent badanych uskarżał się także na kłopoty z potencją i na spadek objętości ejakulatu. Część mężczyzn odstawiła lekarstwo i była zdania, że wszystko wróciło do normy. A część kontynuowała suplementacje i twierdziła, że wszystkie kłopoty ustąpiły w drugim roku kuracji.

Do tej pory łysiejący mężczyźni dysponowali tylko jednym lekiem na porost włosów z prawdziwego zdarzenia. Był to minoksydyl. Ponieważ jednak lek ów obniża ciśnienie krwi, wolno go było stosować miejscowo. Kuracja polegała na nacieraniu dwa razy dziennie pozbawionej włosów skóry głowy. Te zabiegi pomagały jednak tylko co trzeciemu pacjentowi. Teraz najbardziej zdesperowani będą mogli sięgnąć po oba specyfiki naraz. Badań na ludziach co prawda jeszcze nie prowadzono, ale wstępne dane na temat łączonej terapii na makakach tępoogoniastych wyglądają bardzo obiecująco.

Czy finasteryd mogą łykać kobiety, które tracą włosy? – Nie. Zwłaszcza kobiety w wieku rozrodczym. Finasteryd jest szczególnie niewskazany dla kobiet w ciąży. Mógłby bowiem zaszkodzić rozwijającym się płodom płci męskiej.

Autor i zródło tekstu – SŁAWOMIR ZAGÓRSKIhttp://www.gazeta.pl/Iso/Plus/Zdrowie/Seks/R2/042lys.html


Napisali do nos – nas.

“Generalną przyczyną łysienia zawsze jest choroba skóry owłosionej, a w następstwie postępujące schorzenie struktury włosotwórczej. Zdrowy, ładny włos może rosnąć tylko na zdrowej skórze. Jeżeli generalną przyczyną jest choroba skóry i struktury włosotwórczej, to czynniki chorobotwórcze są bardzo liczne i różnorodne. Mogą to powodować bakterie, wirusy, grzybice, pasożyty, środki chemiczne, termiczne, genetyka. Osłabienie i schorzenia struktury włosotwórczej mogą być spowodowane przez choroby ogólne, prowadzące do osłabienia organizmu. Mają one wpływ na osłabienie włosów, na wzmożone wypadanie i na łysienie. Aby zachować ładne włosy i nie łysieć, trzeba zadbać o to, by w miejsce wypadających włosów dla wymiany mogły rosnąć nowe, zdrowe.” tekst z jednej ze stron internetowych – http://strony.wp.pl/wp/lysienie .

Z tym się też zgodzę. Jednak faktem jest, że bez skutecznego (czyt. docelowego) leku nie jesteśmy nic w stanie zrobić, gdyż praktycznie żadna kuracja nie bedzie skuteczna (tzn. dla nas zauważalna). Trafiłem na waszą stronę całkiem przypadkiem i z ciekawości. Myślałem, że znajdę tam jakieś konkretne informacje na temat tego problemu. Jestem człowiekiem młodym. Mam 20 lat i ten problem mam od dosyć niedawna – ok 2 lat. Jak wiadomo (choć mogą to powiedzieć osoby, ktore to przeszły i to w tym wieku) jest to duże utrapienie. Stosowałem kilkanascie środków, które podobno pomagają (wliczajac w to porade u nastu dermatologów i wydanie kilkunastuset złotych) jednak po żadnym z nich ( a były to Dercos, Nissim, Minoxidil – Regaine, wiele środków naturalnych – witaminowych – sprowadzanych nawet ze Stanow itd) nie miałem żadnego efektu. Trzeba było sięgnąć po coś bardziej docelowego . Pojawiła się Propecia – dosyć silny lek hormonalny. I o dziwo dopiero ona pomogła. Pomogła ale bez rewelacji. Po 4 miesiacach brania, wypadanie włosów zmniejszyło się, ale nie zatrzymało. I jeszcze ta cena ok 200PLN/4 tygodnie. Po prostu zabojcza. Musiałem szukać alternatywnych środków – gdyż na leki genetyczne przyjdzie jeszcze poczekać pare(a nawet parenaście lat). Po długich i do tego internetowych poszukiwaniach – znalazłem. Środek nazywa sie (nie bedzie to reklama) Multiflora 713 i jest całkowicie naturalny. Moźnaby przypuszczać, że jest to kolejny złoty środek na łysienie(czyt. nieskuteczny) jednak to co przyciagnęło moją uwagę, to fakt, ze opiera się on na kilku ciekawych i dosyć w gronie łysych znanych składnikach. Jednym z nich jest ekstrakt Saw Palmetto. Postanowiłem zaryzykować i zamowiłem on-line w Anglii. Pozostało zrobić przelew z banku do pośrednika i po dwóch-trzech tygodniach dotarła do mnie paczka.Już po trzech tygodniach stosowania byłem osłupiały z wrażenia. Włosy praktycznie przestały wypadać. A jestem pewien, że było to łysienie typu męskiego. Cierpię także na łojotok – co jest książkowym przykładem łysiejacego faceta. Po Propecii łojotok prawie ustapił, co także się zgadza gdyż jest on skłonnościa hormonalną – jak powiedział mój dermatolog. Jeśli chodzi o Multiflore 713 to stosuję ją juz 3 miesiące. Efekty są niesamowite, gdyż włosy odrastają nawet w zakolach. Jeśli ktoś powie mi o Propecii jako najskuteczniejszym srodku na łysienie to go po prostu wysmieję.
Generalnie przyczyną łysienia nie jest choroba skóry głowy. Generalnie przyczyną łysienia jest nieodporność (co jest raczej skłonnością genetyczną niż chorobą) cebulek włosowych na działanie DHT. Co powoduje osłabienie włosów, wypadanie i miniaturyzacje cebulek włosowych, i co może w koncu doprowadzić do ich obumarcia.Żaden łysy nie zgodzi się na masowanie głowy palcami, widząc jak na tych palcach zostają dziesiątki jego włosów. Wierzcie mi, sam to przechodziłem. Każde mycie głowy to także kilkaset włosow mniej.
Jeśli was interesuje ww środek to jego opis znajdziecie na www.multiflora.co.uk a zamowić można przez przelew I-escrow na stronie producenta chyba www.superswaps.com albo co.uk nie jestem pewien, musielibyście sprawdzić.W sumie miłoby było jakby jakaś polska firma połasiła się na sprowadzenie i rozprowadzanie tego specyfiku, gdyż na razie u nas jest on niedostepny.Na pewno mielibyście we mnie swojego stałego klienta.

Napisał do nas : BartekLysienie.info – gdy szukasz pomocy



Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.